main

Bangkok

Zmarzłem, bardzo zmarzłem na tej Syberii.

Trochę ponad sześć godzin i mam sześćdziesiąt stopni Celsjusza więcej. Białe wymieniam na zielone. Pozdrawiam z Bangkoku!

DSCN0726

W Krasnojarsku pożegnałem się z wysokimi butami. Nasze ostatnie, wspólne chwile, czyli autoportret z obuwiem.

DSCN0715

Kurtkę porzuciłem wysiadając z samolotu. I znowu mniej mam ze sobą, do dźwigania.

Jeszcze tylko się poskarżę, że na lotnisku w Krasjonarsku, małym, ale jednak, nigdzie nie było wegetariańskiej kanapki i niczego bez mięsa do jedzenia – o wegańskim jadle nie wspomnę. No ale przede wszystkim zmarzłem, bardzo. Do tego ten ból gardła, kalesony, trzy pary skarpet, odciski, plastry, bluzy, szalik, czapka, rękawiczki.

Bardziej naturalne jest dla mnie chodzić w klapkach i cienkiej koszulce. I lubię masaże tajskie, bardzo lubię. O tu właśnie, w drodze na masaż, mrożona kawa i papaja w kawałkach.

w drodze

Wolę również wiarę w karmę od wiary w grzech. Ta pierwsza opowiada o tym, że wyrządzone dobre i zło wraca. Chrześcijański grzech podlega odkupieniu, gorliwa spowiedź załatwia najbardziej gorliwe winy.

O możliwościach już pisałem (tutaj), powtarzać się nie będę, ale gdybyście zobaczyli jak mi się gęba śmieje to też byście się uśmiechnęli. I tak, dorodna kiść bananów za 3 zł, chociaż za 2 zł też można kupić.

DSCN0731

Ależ mi się chce, teraz, wszystkiego.

 

Poprzedni wpis                                                                                                               Następny wpis

  • http://zyciewpodrozy.pl/ Życie w podróży

    Miło jest obserwować Twoja podróż. I jak zawsze, miło sie czyta. Ciepła więcej nie będę Ci życzył, bo pewnie będzie go teraz pod dostatkiem :)

    • https://erient.pl Erient.pl

      Życie w podróży – Ty wiesz najlepiej! Dziękuję bardzo!