main

Machu Picchu – przewodnik praktyczny

Machu Picchu w języku keczua oznacza stary szczyt.

DSCN3273

Jest coś niezwykle przejmującego w wędrówce po imperium, z którego zostały kamienie, kości i wspomnienia. Na ślady Inków można trafić prawie wszędzie w Peru, ale Machu Picchu jest wyjątkowe.

DSCN3188

Machu Picchu położone jest w Andach Peruwiańskich na wysokości 2090-2400 m n.p.m. Miasto powstało w drugiej połowie XV wieku i zamieszkiwali je głównie przedstawiciele inkaskiej arystokracji, kapłanki i kapłani oraz inni opiekunowie świątyń.

Bilety
Na początku trzeba zarezerwować bilet i najlepiej zrobić to z wyprzedzeniem. Na Huayna Picchu czyli szczyt górski, z którego widoki na miasto Inków są spektakularne, każdego dnia może wejść tylko 400 osób, limit dla Machu Picchu to 2500 osób dziennie. Ale jeśli już wybraliście się do Ameryki Południowej to zadbajcie o to by wdrapać się na szczyt, a wcześniej zarezerwować sobie miejsce (kilka lub kilkanaście tygodni wcześniej). Różnica w cenie to 10 dolarów, samo miasto to cena 60 dolarów, razem ze szczytami 70 dolarów. Bilety można zarezerwować online na oficjalnej stronie ministerstwa kultury Peru tutaj  (wtedy będzie taniej, ale można płacić tylko kartą Visa) lub poprzez agencję, klikając tutaj.

Jak dotrzeć?
Jak już macie bilet to musicie się dostać do miasta Aquas Calientes, z którego rozpocznie się dalsza wędrówka. Miasto jest małe i nastawione na turystów, jedna noc – poprzedzająca zwiedzanie Machu Picchu wystarczy. Polecam na dłużej zatrzymać się w magicznym i kolorowym Cusco, o którym będzie w innym wpisie.

Do  Aquas Calientes można dotrzeć na kilka sposobów.

1) Trwającym 4 dni trekkingiem po słynnym szlaku Inka Triail i zapłacić za to około 1000 dolarów (w cenie tragarze, noclegi w namiocie i jedzenie). Limit miejsc jeszcze bardziej ograniczony, poza tym niezbędna aklimatyzacja, bo trasa wchodzi na ponad 4 m n.p.m. Nie skorzystałem.

2) Pociągiem Perurail (dokładnie z miejscowości Poroy położonej obok Cusco). Opcja wygodna i potwornie droga, bilet tam i z powrotem kosztuje ponad 400 dolarów i można go kupić tutaj.

3) Opcja Erienta, czyli łączona i najlepsza. Z Cusco busem do Ollantaytambo za 10 Sol (3 dolary), ewentualnie taksówką za 15 Sol. Podróż trwa 1,5 do 2 godzin, a widoki są takie:

DSCN3116

Z Ollantaytambo pociągiem do Aquas Calientes, 1,5 godziny wzdłuż rzeki i spektakularnej trasy, u podnóża gór.

DSCN3140

Bilet tam i z powrotem 120 dolarów. Konkurencją dla Perurail jest Incarail i polecam sprawdzić bilety na ich stronie – tutaj. Ważne: po zakupie biletu należy wydrukować potwierdzenie, pół godziny przed odjazdem pociągu trzeba z nim iść do biura, pokazać owo potwierdzenie, paszport oraz kartę kredytową (lub inną) przy pomocy której kupiło się bilet online. W innym wypadku nie otrzyma się biletu! Do pociągu nie można również zabrać bagażu ważącego ponad 8 kilogramów.

4) Jest też opcja szalona, dla niezmordowanych i oszczędnych. Z Cusco busem lub taksówką do miejscowości Santa Maria via Santa Teresa, stamtąd znowu taxi collectivo do Hydroelectrica. I tu rozpoczyna się 11kilometrowy marsz wzdłuż torów do Aquas Calientes. Znaczna oszczędność na bilecie, więcej czasu na niezwykłe widoki – wszak z opowieści tych, którzy dotarli, wiem że to opcja wyczerpująca (około 10 godzina na całość), szczególnie jeśli ktoś ma w perspektywie kilkanaście kilometrów buszowania po imperium Inków następnego dnia.

No i jesteśmy bardzo blisko. Aquas Calientes stoi hostelami, więc nocleg znajdziecie bez problemu. Z restauracji polecam Indio Feliz. Najlepiej już po zejściu z Machu Picchu, w nagrodę, jedzenie skleja język z podniebieniem.

Do Machu Picchu najlepiej dostać się przed tym jak słońce wzejdzie zza gór.

DSCN3158

Można zrobić to pieszo, szybki marsz zajmie 1,5 godziny – do pokonania wiele kilometrów, w tym jakieś 1500 kamiennych schodów – opcja wyczerpująca. Tym bardziej jeśli wybraliście wspinaczkę w góry, a warto. Skorzystałem z autobusu (12 dolarów za pół godziny przejażdżki). Z Aquas Calientes pierwszy odjeżdża o 5:30, a potem co pięć minut przez najbliższe godziny. Na przystanek dotarłem o 5:20, przede mną czekało jakieś 300 osób. Im wcześniej znajdziecie się w mieście Inków (bramy otwierają o 6:00 rano) tym więcej doświadczycie przestrzeni niezadeptanej. No chyba, że przez alpaki.

DSCN3261

Gdy nie śpią wchodzą w drogę, w sensie dosłownym.

DSCN3186

Zresztą nie tylko one umiłowały krainę Inków.

DSCN3184

Zakładam, że zarezerwowaliście góry i jesteście w grupie 400 osób. Tę bramę otwierają o 7:00. Znowu – jeśli będziecie na początku kolejki – wszystkie widoki Wasze. Zwłaszcza te na Machu Picchu,

DSCN3217

Andy,

DSCN3193

słońce w twarz.

DSCN3243

Mały raj.

DSCN3258

Będąc na jednym ze szczytów nakręciłem pierwsze 23 sekundy filmu, kliknijcie tutaj.

Polecam długą i męczącą, ale piękną w doświadczeniu wędrówkę do Słonecznej bramy (jakieś 1,5 godziny w obie strony).

DSCN3271
DSCN3276
A poniżej, góra, którą widzicie na pierwszym planie – byliście tam kilka godzin wcześniej.

DSCN3281

Poza tym koniecznie wybierzcie się zobaczyć most Inków.

DSCN3302

I co ja mogę więcej, sami widzicie:

DSCN3259

DSCN3326

Jak już się wybierzecie, zaraz po obudzeniu wyobraźcie sobie nadlatującego kondora i powiedzcie do niego w myślach: dzień dobry. Podobno taki poranek gwarantuje słoneczny dzień podczas zwiedzania Machu Picchu.

profilowe

 

Poprzedni wpis                                                                                                               Następny wpis

  • Sonka

    Uff, nareszcie znalazłam Cię w Peru:) hurraaa, super się czyta:))

    • https://erient.pl Erient.pl

      Pozdrawiam z Cusco!

  • Beata Ry

    serdeczne dziekuje za wszelkie info. wlasnie planuje podroz. Beata

    • https://erient.pl Erient.pl

      Niech będzie piękna! Pozdrawiam.

      • Beata Ry

        dziekuje Kochany. udostepniles bardzo cenne informacje. dzieki nim zaoszczedzilam duzo czasu. wszystkiego wspanialego Tobie zycze.