moskwa main

Przystanek Moskwa

Najpiękniejsza w podróży do Moskwy była szklanka. Proszę zobaczyć. I jak przypomina dawne czasy.

DSCN0038

A jak dobrze się z niej piło. Szklankę można kupić w pociągu, u prowadnika, za 860 rubli (może kiedyś).

Poza szklanką piękny był prysznic.

DSCN0024

W ogóle polecam podróż pociągiem „Polonez” relacji: Warszawa Zachodnia – Moskwa Biełoruskaja (454 zł). Poza przeszukiwaniem bagaży na granicy Terespol – Brześć, a później zmianą rozstawu kół pociągu – wszystko szło idealnie. Białoruskie celniczki wczytywały się w skład leków, co trwało i trwało, a potem kilkoma ruchami ręką, zdruzgotały misterną konstrukcję rzeczy różnych, ułożonych w plecaku. Zmiana podwozia pociągu też trwała, poza tym związana była z przyswojeniem różnych dźwięków i doznań (szarpania wywołujące skojarzenia, proszę nie pytać). Ale to drobiazgi.

DSCN0031

DSCN0032

DSCN0039

A powyżej to lustrzany wizjer w drzwiach do przedziału, zrobionych z lustra. Za wizjerem są czary, proszę się przyjrzeć.

W czteroosobowym przedziale było nas troje. Jeden pan, ojciec trójki synów, wysiadł zaraz za granicą z Białorusią. Wcześniej był bardzo dumny, że przewiózł w walizce komplet dziesięciu noży chirurgicznych. Pochwalił się nożami i tym ile na nich zarobi. Jak wysiadł zostałem sam z Grzegorzem, rzeźnikiem. Nie przyznałem mu się, że nie jem mięsa – jechał pracować. Nigdy nie przypuszczał, że będzie pracował w Rosji, brał pod uwagę Niemcy, Szwecję, Norwegię, bo tam lepiej płacą. Ale okazało się, że w Rosji nie mają związków zawodowych. Najdłużej pracował 78 dni ciągiem, po 12 godzin dziennie, 12 euro za godzinę. Można zarobić więcej niż na zachodzie. Tylko, że jak coś się stanie w pracy, jakiś wypadek, to pracownik szybko dowiaduje się, że wypadek miał miejsce w domu, nie w pracy. Ale to również drobiazg. Grzegorz zmienił moje stereotypowe myślenia o rzeźnikach. Nie żeby wzrósł mój poziom sympatii do wykonywanej przez nich pracy, tyle, że Grzegorz był jednym z najserdeczniejszych ludzi, jakich spotkałem. Jak się uśmiechał to mu oczy znikały, całą twarzą się uśmiechał, a oczami najbardziej. Wysiadł w Smoleńsku.

DSCN0014

Gdy dotarłem do Moskwy, rzuciłem się biegiem na Plac Czerwony, trzasnąć obowiązkowe selfie pod Cerkwią Wasyla Błogosławionego.

DSCN0065

DSCN0049

DSCN0045

DSCN0044

DSCN0057

DSCN0051

DSCN0080

DSCN0076

DSCN0078

DSCN0082

DSCN0081

DSCN0084

DSCN0085

DSCN0083

A na koniec zagadka – co robi ta pani? Dodam, że temperatura jest minusowa, pani ma odsłonięte ręce i porusza nimi (konie pozostały nieruchome).

DSCN0087

Do przeczytania!

 

Poprzedni wpis                                                                                                               Następny wpis

  • Jędrzej Godlewski

    gestykuluje i rozmawia przez zestaw słuchawkowy, aby jej ktoś przyniósł sweter? lub kalendarz?

    • https://erient.pl Erient.pl

      Nie miała zestawu, ale możliwe, że prośby te słała w kierunku koni.

  • Marta Orłowska

    A najpiękniejsze to te zmęczone oczy… pisz!

    • https://erient.pl Erient.pl

      Dziękuję, chociaż Cerkiew piękniejsza 😉

  • Agnieszka Rogaczewska

    podróż moich marzeń. Będę śledziła blog.

    • https://erient.pl Erient.pl

      Dziękuję i do przeczytania zatem!